Feed on
Wpisy
Komentarze

Ludzie. Część II.

Faktycznie się opuszczam, ale szykuje przeprowadzke strony i troche czasu to zajmuje. Na dzisiaj pare zdjęć.

Na początek wesołek Andrej, ze Słowacji jest:

Teraz pora na reprezentanta Południowej Afryki, Graeme. 6 lat w Edynburgu, z czego większość w hostelu.
Teraz Mick, brat Scotta, który jest moim room-matem:

Ooo, jakiś palant  wszedł w kadr:

Dzieciaki.

Zrobiliśmy wycieczke po ogrodach, ale zdjęcia dopiero do przeglądnięcia, powinny się dzisiaj pokazać. Na razie takie jedno, dla mnie ciekawe:

Antek.

Ludzie. Część I.

Dzisiaj pierwsza porcja towarzystwa, w którym się obracam. To Javi, z Hiszpanii, pracuje w hostelu, w recepcji:

Następny będzie Stu, Australijczyk, z którym mieszkałem na początku przez 3 tygodnie w jednym pokoju, ale niedawno się przeniosłem do innego:

Tego pana już znacie, to Eric:

Poniżej jest Gianluca, Włoch, z którym się rozstaniemy do sierpnia:

To są moi przyjaciele Loz (Aussie) i Paul (Liverpool):

To jest Tomasz, ze Słowacji, dopiero przyjechał do Edynburga:

Zaczytana i zakręcona Sarah:

Ale tytuł najzabawniejszej przypadł Almu (Hiszpania), która niedawno pojawiła się u nas, uczy się pilnie angielskiego i jest bardzo ekspresywna:

Antek.

Calton Hill.

To jeszcze z zeszłego, chyba, tygodnia. Zrobiłem wycieczke na Calton Hill. Wzgórze całkiem niedaleko mnie, jakieś 5 minut.

A tutaj wszechobecni Chińczycy, na tle pałacyku Królowej:

A to dla Nelsona zrobiono:

I rzut na ruchliwą ulicę Pricess Street:

Antek.

Zmachany.

Hej. Wczoraj miałem dosyć długą szychte, więc padam. A przyszły tydzień nie będzie gorszy. Wychodzi, że będe miał ok. 68 godzin pracy, ciężkiej. I tylko czwartek wolny. A jeszcze nie zdecydowałem, czy wezmę tą drugą prace… Dodatkowe 20h/tydzień. Musze się zastanowić.

Na razie pozdrawiam. Lece na darmową kolacje.

Antek.

Upgrade.

Zaniedbałem ostatnio to miejsce, ale był powód. Trzeba było znaleść prace. Dużo latania. Ale coś tam już mamy. Tylko pare rzeczy jeszcze trzeba uspokoić. Odezwe się.

Antek.

Parlament.

Zaraz koło Pałacu Holyrood. Na zdjęciach wydawał mi się imponujący, na miejscu już nie. Początkowy koszt budowy oszacowano na 40 mln funtów. Całość zamknąć się miała kwotą …… 430,5 mln funtów. A szkocki rząd ogłosił  po zakończeniu budowy sukces - zaoszczędzono 16 mln! Prawie jak w Polsce. Ale dzięki temu dosyć łatwo nawiązać mi szybkie, bliższe relacje z ludnością miejscową, co zaprocentowało podczas rozmowy w sprawie NIN, dzięki temu przebiegła nadzwyczaj sprawnie :-)

Dla zainteresowanych:

http://en.wikipedia.org/wiki/Scottish_Parliament_Building

http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Edinburgh_Scottish_Parliament01_2006-04-29.jpg

http://news.bbc.co.uk/1/hi/scotland/3517225.stm

Holyrood Palace.

Krótki na razie wypad, chciałem się z Elką zobaczyć, ale musiała gdzieś wyskoczyć. Słynny, piękny Pałacyk. Na końcu Royal Mile, zaraz koło Parlamentu.

Wejście:

Tak wygląda w całej okazałości. Kiedyś dostane się do środka, to opisze.

A tak wygląda ze wzgórza Calton Hill:

Zaraz za Królewną widok na Wzgórze Artura, mam się tam wybrać. Ale jak sił nabiore.

HMY Britannia.

Że niby to stateczek jest taki. Królewski. Chciałem zobaczyć. Ale 10 funciaków chcą za wstęp, więc może kiedyś indziej. Link dla spragnionych informacji.

Rosslyn Chapel, part II.

Starsze wpisy »